czwartek, 12 stycznia 2017

Stolik



Moja nowa maszyna do szycia otrzymała nowy stolik powiększający pole pracy.









 Janome Sky Line 3.  Już oswojona, obłaskawiona a teraz wspaniała, grzeczna i posłuszna.

Stolik zrobił osobiście mój mąż Krzysztof . Zdolniacha z niego niesamowity. Sam wykombinował z czego i jak to zrobić. Rysował, wycinał, szlifował, sklejał….. Efekt  jest wspaniały. 








Mam dużo miejsca na manewrowanie materiałem, mam dodatkową półeczkę choćby na nożyczki.
 W każdym razie widzę, gdzie one są. Dzyndzol mają piekny – prawda ? A jaką cudną poduszeczkę mają  szpilki ! Kto zna takie dzyndzone i poduszeczki, to wie czyja to robótka

 Krzysia dawno temu podarowała mi te cudeńka i proszę, jak pasują kolorystycznie.
 




Na razie pikuję. Pikuję. Pikuję……
 Tu poglądowo - bez stolika




A tu już ze stolikiem . Taka  różnica.







I jeszcze aplikuję….. He,he, – znaczy, aplikacje do poduszek przyszywam.









 W końcu mogę myśleć o jakiejś kolejnej pracy  wykorzystując technikę  confetti. Stolik bardzo to ułatwi.

Tak się jakoś na zdjęciach nieco  domu załapało, więc , co tam, zaprezentuję mój kącik.






 Dodam, że do "sesji" zdjęciowej  zostało tu  posprzątane :)))))

4 komentarze:

  1. Super pomysł i wykonanie!!! Zdolnego masz męża :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wiedziałam czyje są poduszeczki bez podpowiedzi ;-)
    Takie prace hafciarskie mogą należeć tylko do jednej osoby, do Twojej przyjaciółki Krzysi.... Jej hafty i Twoje szycie można rozpoznać nawet na krańcu świata!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu gratuluję bardzo zdolnego męża, a skoro maszyna jest nowa to niech Ci się dobrze na niej szyje. Podusie są cudne, a te z psiakami skradły moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemny kącik.
    A dla twórcy stolika należą się gratulacje!
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń